Fotografia uliczna – miś

rafal nitychoruk fotografia uliczna krk-68

Fotografia uliczna cieszy w rzeczach małych. Im bardziej nasiąkam ideą fotografii, tym mniejszych i bardziej ulotnych rzeczy szukam.

Opublikowano Fotografia uliczna, Uncategorized, Zdjęcia | Otagowano , , , , , , , , , , , , | Skomentuj

Fotografia? Nie dzieje się dużo bo… dzieje się dużo

blogowanieOstatnio, o ile mam czas, jedynie wrzucam obrazki. To dlatego, że więcej czasu przeznaczam na fotografowanie oraz zbieranie materiałów do pracy licencjackiej. Jeśli być szczerym, pierwsze idzie coraz lepiej, a drugie jak krew z nosa. Z jednej, prostej i szalenie irytującej przyczyny.

Książki o fotografii są albo słabe, albo ciężkie.

Nie ma nic pośrodku. Albo mówimy o kwiatkach, pszczółkach, słoneczku i błyskawiczce, albo walimy ciężkim wywodem od Niepce, przez Stieglitza po fotografujący Bauhaus. Po drodze zaliczając kilka obozów koncentracyjnych, napalm, głód i masowe mogiły przeplatane koncepcjami portretu i aktu. Bosko.

Każda strona Susan Sontag jest tak naładowana treścią, że czytanie jej przypomina momentami ostrą perwersję seksualną. Intelektualna rozkosz, okupiona krwią i łzami. tak się czuje człowiek, który czyta trzeci raz tę samą stronę.

Oczywiście nie jest to regułą, natomiast zdecydowanie są momenty, gdy ma się zwyczajnie dość. Tak jak przypisów drobnym maczkiem, które często zajmują pół strony. Jest w nich więcej treści, niż w regularnej części tekstu. Nie wiem nawet co o tym myśleć. Nie jestem nawet w stanie zganić za to Sławomira Sikory bo…nie da się chyba inaczej.

Nie da się bez historii

No nie da się i już. Nie mając w głowie podstaw historii fotografii, nie idzie tych książek zrozumieć. Co więcej, teksty wydają się wymagać tych wszystkich cytatów i dopisków. Ja jestem wdzięczny, gdy autor chce mi oszczędzić latania po bibliotece i doczytywania, co Clifford Geertz rozumiał przez „opis gęsty”.
(Podpowiem, że to nic bezpośrednio związanego z fotografią.)

Czy jest coś pośrodku?

Wydaje mi się, że nic poważnego. Książki o fotografii można podzielić na cztery kategorie:

  1. te o albumowym charakterze, skupiające się na podstawach
  2. podręczniki, traktujące o bardziej skomplikowanych technikach oraz technologii okołofotograficznej
  3. historyczne, gdzie całość sprowadza się do opisu, ale nie przyczynia się to do zrozumienia medium
  4. teoretyczne, które starają się wyjaśnić fotografię.

Jeśli ktoś już wygooglował i zwikipediował Geertza, rozumie pewnie jak zawiłe to tłumaczenie fotografii może być. Nie da się ukryć, że fotografia sama na to zapracowała. Wywarła przecież przeogromny wpływ na kulturę, sztukę oraz społeczeństwo jako takie.
A ja, biedny żuczek, naiwnie postanowiłem to zrozumieć. Brawo ja.

Jak to teraz opisać?

NIE WIEM.
Natomiast zanim wrócę płakać nad Sikorą, przestrzegam was! Zgubiony jest ten, kto próbuje fotografię zrozumieć zamiast zbierać! Taka ta fotografia jest.

Opublikowano Historia, Książki, Książki, filmy i inne wartościowe., Ludzie | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | 2 komentarzy

Fotografia uliczna – miasto smoka

rafal nitychoruk fotografia uliczna krk-76
Wróżenie z fusów, portfela i pudełek po butach – TANIO!

Opublikowano Fotografia uliczna, Zdjęcia | Otagowano , , , , , , , , , , , | Skomentuj